Autor Wiadomość
lowca1811
PostWysłany: Pią 21:17, 21 Gru 2012

Mnie to raczej nie grozi,choc mam wrazenie ze piasek spozywalem
Necrosadisme
PostWysłany: Pią 21:00, 21 Gru 2012

Irlandia, Anglia i Czechy - brutalne pochówki, które wedle naukowców świadczyły o tym, że ludność bała się powstania z grobu umarłego.
Dosłownie "przygniatano" zwłoki olbrzymią kamienną płytą tak by je zdeformować, w usta wpychano kamienie, wbijano gwoździe w serce, obojczyk i kostki. Głowa czasem była odcinana i kładziona "do góry nogami" wobec całego szkieletu, który był przebijany na przykład włócznią. Pogrzeb bez szacunku do nieboszczyka, po jego nagłej okoliczności śmierci.

Wepchnięcie kamienia do ust miało zapobiec powrocie duszy do ciała umarłego i tym samym "wskrzeszeniu" go.
Carel
PostWysłany: Czw 8:43, 05 Kwi 2012

Ja rozumiem to Feministo. Ale moim zdaniem nie powinno się mieć takiego podejścia jak Ty, bo nawet w dla zabawy takie analizowanie napełnia nasz umysł nie do końca słusznymi wnioskami.
Biblia to nie powieść fantasy czy kryminał. Owszem są tam "psychologiczne" aspekty ale mimo wszystko trzeba mieć wielką wiedzę by móc coś tłumaczyć dosłownie lub przekładać na bardziej logiczny język.

Być może to rozumiesz i wiesz ale ktoś kto będzie czytał twoje słowa może o tym nie wiedzieć. I stanie się ofiarą twojego błędnego założenia i przyjmie sobie to za wiarę. Że Bóg jest coś w rodzaju wampira: )
Ja później spotykam takie osoby, które mi mówią różne dziwne rzeczy i gęba mi sie otwiera.
Carel
PostWysłany: Sob 10:49, 31 Mar 2012

Nie powinno się zajmować w sposób logiczny Biblią i rozumować dosłownie symboliki w niej zawartej.
Bo w takim wypadku świat by oszalał.
Np. Żona miałaby bezwzględnie słuchać męża , jak jest tam zapisane.
Masz prawo owszem swój pogląd wyznawać ale tutaj on Cię nie ubogaca tylko spłyca.
Logicznie możesz wyjaśniać to co można zaobserwować i jakoś zbadać.
Nie pojmiesz logiką Boga.
Nie pojmiesz logiką symboliki Biblii , bo nie dostrzeżesz w niej Boga, jego tworu itp.
Uważam, że to narusza pewne poczucie estetyki i choć nie jestem duchowo przeżywającym chrześcijaninem to mnie kole w oczy takie przekładanie i sprowadzanie dogmatów wiary na zwierzęco prosty język. Z szacunku nie róbmy tego ot moja prośba.
Carel
PostWysłany: Sob 7:57, 31 Mar 2012

Widać, że nie uczęszczałeś na niedzielne Msze Święte Feministo ;D
Mam pojęcia trochę w tym temacie więc sprostuje to co jest błędne w moim rozumowaniu.

feminista napisał:
Można by sądzić, że głodny miłości Bóg pragnie krwi, a gotowość do oddania jej w ofierze ma być dowodem na ową miłość i przedłożenie jego samego ponad wszystko...
Abraham wewnętrznie nie jest gotowy na taką ofiarę i wiedząc o tym Wszechmocny Wampir odpuszcza, możliwe że przyjąłby ofiarę, gdyby taka gotowość była rzeczywistością? Pozornie rzecz ma jedną wadę: Abraham ma ofiarować nie samego siebie, tylko syna. Prawdopodobnie ofiarowanie własnego życia nie nastręczałoby mu trudności, o czym ów Bóg doskonale wiedział, więc musiałby taką ofiarę przyjąć.


Otóż Z pobożnym Abrahamem było tak:
Abraham już w dojrzałym wieku, bardzo długo starał się o dziecko. W końcu mu się to udało i narodził mu się oczekiwany syn. Bóg miał plany wobec Abrahama i posłał go na próbę.
Miał złożyć ofiarę dla Boga nie z baranka tylko z własnego syna. ( Stary testament wszędzie pisze o tym jak składano ofiary dla boga na palenisku właśnie z takiego baranka, Chrystus odwołał to później i już nie składano ofiar Bogu- nowy testament)
Takie czasy i zwyczaje mieli. Bóg chciał dowodu nie tylko miłości ale i pełnego oddania i zaufania Abrahama. Przecież w ostatnim momencie posyła Ducha Świętego (Anioł Pański), nie pamiętam) aby Ten ocalił syna Abrahama. Abraham udowadnia swoją wiarę. Przełożył miłość z jedynego syna dla nieskończonego Boga (kościół uczy, że tylko Pan jest miłością a stawianie osoby drugiej ponad Pana jest niestosowne.)
Bóg w nagrodę jakby sprawił, że Abraham miał jeszcze więcej potomstwa i że jego lud był tak liczny jak gwiazdy na niebie, czyli cały niemal świat chrześcijański jest dziećmi Abrahama. Biblie ciężko zrozumieć bez znajomości symboliki, jest ona niemniej jednak duchowym szyfrem gdyż została napisana pod natchnieniem Ducha Świętego i tylko pod Jego natchnieniem można zrozumieć sens jej. Dlatego potrzebna jest wiara. Nie widzę tu niczego wampirycznego.
Chrystus nie kazała dosłownie brać krzyża i Go naśladować tylko kierować się w życiu taką sama miłością jaką on się kierował. Masochizm też nie ma tu niz do rzeczy. Chrystus cierpiał ale modlił się i wiedział, że cierpienie jest potrzebne bo z miłości do ludzi przechodził te męki aby zbawić świat aby umrzeć za nasze grzechy i pokładał wiarę w swym Ojcu. Błędnie ludzie go naśladowali albo przynajmniej niepotrzebnie.
W Bibli jest napisane, że kto będzie pił krew człowieczą będzie przeklęty i potępiony. To jedyny aspekt, który może podchodzić pod wampiryczną naturę człowieka by go ustrzec.
Spożywając ciało Chrystusa i krew nie spożywamy jej w dosłownym znaczeniu.
Krew Chrystusa symbolizuje życie wieczne.
Ciało chleb, niezbędny do życia. Musimy sycić swoją duszę ciałem Chrystusa by ona nie "umarła z głodu"- przestała wierzyć.
Krwią sycimy duszę by dostąpić życia wiecznego.
Gość
PostWysłany: Pią 12:28, 30 Mar 2012

Chiang-shih - chiński odpowiednik wampira. Powstawał po gwałtownej śmierci, samobójstwie. Bądź na wskutek nieprawidłowego pogrzebu. Był stworzeniem nocnym, wyjątkowo brutalnym - rozpruwał swojej ofierze głowę lub wyrywał kończyny. Atakował i gwałcił kobiety. Nabywał umiejętność latania, mógł przeobrazić się w wilka. Wampira zabić mógł hałas.
Gość
PostWysłany: Pią 12:16, 30 Mar 2012

Współcześnie istnieją Seitanie, rodzaj 'wampirów' wierzący w genealogiczne pochodzenie od egipskiego boga Setha, który stworzył kult odrodzenia i śmierci. Jednak wielu egiptologów uważa, że nie był on bogiem, a kapłanem.

Powered by phpBB and Ad Infinitum v1.03